Szukaj na blogu

Rydze smażone na maśle z czosnkiem i pietruszką. Jesienny rarytas w 10 minut!

Rydze smażone na maśle z czosnkiem i pietruszką. Jesienny rarytas w 10 minut!

Dzień dobry po dłuższej przerwie! Choć na blogu ostatnio panowała cisza, to wcale o Was nie zapomniałam. Przez ostatnie miesiące byłam bardzo mocno zajęta zupełnie innym projektem, który pochłonął całe moje serce i czas, ale już powoli wracam na stare kulinarne tory. 
Wczoraj byłam na grzybach, i w związku z tym dzisiaj, zamiast skomplikowanego obiadu, postawiłam na absolutną klasykę polskiej jesieni. Zapraszam Was na  najpyszniejsze danie, jakie można przynieść z lasu: aromatyczne rydze smażone na masełku z czosnkiem.
Rydze to jedne z moich absolutnie ukochanych grzybów. Mają wyjątkowy, lekko pikantny, maślany smak, którego nie da się pomylić z niczym innym. 
Najlepsze są wtedy, kiedy przygotuje się je prosto, bez zbędnych kombinacji. Wystarczy porządna patelnia, dobre masło, kilka ząbków czosnku i garść świeżej natki pietruszki. 
Podane na ciepło z chrupiącą pajdą puszystego chleba – to jest po prostu poezja smaku, która w ułamku sekundy przegoni każdy jesienny smutek.
Jeśli udało Wam się przynieść z lasu choćby kilka rudych kapeluszy i szukacie pomysłu na ekspresowy, cudowny posiłek – ten przepis jest właśnie dla Was. 
Szczegóły przygotowania krok po kroku znajdziecie poniżej. Smacznego!


Składniki:
  • 300-400 g świeżych rydzów
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 3-4 łyżki prawdziwego masła
  • 1 łyżka posiekanej natki pietruszki
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
  • Ponadto: świeże, chrupiące pieczywo do podania
Przygotowanie:
  1. Grzyby oczyść z igliwia i piasku za pomocą szczoteczki lub suchego ręcznika, unikając moczenia w wodzie. W razie potrzeby większe kapelusze pokrój.
  2. Rozpuść masło na patelni, ułóż rydze kapeluszami do dołu i smaż przez 3-4 minuty.
  3. Odwróć grzyby, dodaj pokrojony w plasterki czosnek oraz pietruszkę, po czym smaż kolejne 3-4 minuty.
  4. Zdejmij z ognia, dopraw solą i pieprzem, a następnie podawaj od razu z pieczywem.

Zanim odłożysz fartuch i usiądziesz do stołu... 🌿💗
Zapraszam Cię serdecznie do odwiedzenia mojego nowego projektu Las z Mchu i Paproci, gdzie znajdziecie baśniowe opowieści i sekrety leśnej kuchni babci Etty.
➡ Odwiedź Las z Mchu i Paproci: www.laszmchuipaproci.pl
Do zobaczenia na zielonych szlakach!
Monika / Elena z Lasu 🌿💗


Zanim wrócę do mojej kuchni... Chodźcie ze mną na leśny spacer

Zanim wrócę do mojej kuchni... Chodźcie ze mną na leśny spacer

Dzień dobry, moi drodzy.

Choć na blogu od dłuższego czasu panuje cisza, to moja pasja do tworzenia wcale nie odpoczywała. Przez czternaście lat ta mała internetowa kuchnia była naszym wspólnym, bezpiecznym azylem. Przegoniliśmy mnóstwo małych i dużych smutków zapachami domowego jedzenia, wspólnie piekąc ciasta, testując obiady i rozmawiając przy stole.
Chcę Wam od razu powiedzieć to, co najważniejsze: nie żegnam się z gotowaniem ani z Sio-smutkami. Już niedługo tutaj wrócę, odkurzę patelnie i znowu spotkamy się przy wspólnym przepisie.
Przez ostatnie miesiące całą swoją energię, czas i serce wykorzystałam na zbudowanie czegoś zupełnie nowego. Chciałam stworzyć od zera bezpieczną, baśniową przestrzeń w sieci – i dziś w chcę otworzyć przed Wami jej drzwi jak najszerzej.


Z całego serca zapraszam Was do mojego nowego uniwersum: Las z Mchu i Paproci 🌲✨
To miejsce, w którym domowe ciepło i spokój, które wspólnie budowaliśmy tutaj przez lata, zyskały zupełnie nową, leśną oprawę. Znajdziecie tam ukojenie, leśną magię i nastrojowe opowieści, które pomagają odetchnąć po ciężkim dniu. 
Moja miłość do smaków nigdzie nie zniknęła, więc leśne akcenty kulinarne również się tam pojawiają.
Zanim na dobre wrócę do regularnego miksowania porannych omletów i pieczenia strucli, chodźcie ze mną na spacer po zupełnie nowych, zielonych ścieżkach.
 Będzie mi niesamowicie miło, jeśli rozgościcie się w moim nowym świecie i zostaniecie tam ze mną na dłużej.
➡️ Kliknijcie w link poniżej, przejdźcie przez wrota czarodziejskiego Lasu i zobaczcie, jak tam teraz pięknie:
👉 www.laszmchuipaproci.pl
Do zobaczenia w Lesie, a już za jakiś czas – ponownie w mojej kuchni!
Monika / Elena z Lasu🌿💗
Makaron z kurczakiem i warzywami

Makaron z kurczakiem i warzywami

Dzień dobry po dłuższej przerwie! Choć na blogu ostatnio panowała cisza, to moja kuchnia wcale nie odpoczywała. Dzisiaj, w ten niedzielny dzień, zamiast klasycznego, tradycyjnego obiadu, postawiłam na coś szybkiego, wyrazistego i pełnego kolorów. Zapraszam Was na pyszny, domowy makaron w stylu azjatyckim, z soczystym kurczakiem i chrupiącymi warzywami.

To danie idealnie sprawdza się wtedy, kiedy macie ochotę na coś innego niż zwykle, a jednocześnie zależy Wam na prostocie i aromatycznym smaku. Bazą jest tutaj długi makaron otoczony gęstym, lekko słodko-słonym sosem, podany z kawałkami kurczaka, czerwoną papryką, kalafiorem i mnóstwem świeżego szczypiorku. Całość robi się naprawdę błyskawicznie, a obiad znika z talerzy w ułamku sekundy.
Jeśli szukacie pomysłu na obiad, który pachnie Orientem, ma mnóstwo witamin i świetnie wygląda na stole – ten przepis jest właśnie dla Was. Szczegóły przygotowania krok po kroku znajdziecie poniżej. Smacznego!


Składniki:

200 g makaronu typu szerokie wstążki, idealny będzie pszenny udon, albo makaron ryżowy

Ponadto do makaronu:

1 łyżeczka oleju sezamowego

2 łyżki posiekanego szczypiorku

2-3 łyżki prażonego jasnego sezamu

Mięso z warzywami:

300 g fileta z piersi kurczaka

1 łyżka posiekanego szczypiorku

2 duże ząbki czosnku

1 łyżeczka oleju sezamowego

1 łyżka oleju do smażenia

1 średniej wielkości cebula

1 czerwona, słodka papryka

1 mała marchewka

kilka różyczek kalafiora

2 łyżki jasnego sosu sojowego

2 łyżki Mirin

2 łyżki sosu tonkatsu

7-8 łyżek wody

1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Zaczynam od ugotowania makaronu - zgodnie z przepisem na opakowaniu (w osolonej wodzie).

Gdy jest ugotowany, odsączam go na sicie, przekładam z  powrotem do garnka, wlewam łyżeczkę oleju sezamowego, wsypuję ziarna sezamu i dwie łyżki posiekanego szczypiorku, mieszam, przykrywam garnek i na chwilę odstawiam.

Gdy makaron się gotuje, kroję mięso na niewielkie kawałki, przekładam do miski, dodaję sos sojowy, tonkatsu i Mirin, a także grubo posiekany czosnek.

Mieszam i odstawiam na czas szykowania warzyw.

Obraną marchew kroję wzdłuż na cienkie plastry, a potem na paseczki. 

Paprykę kroję na spore kawałki, podobnie cebulę, a kalafiora rozdzielam na drobne.

Rozgrzewam na dużej patelni z grubym dnem olej i olej sezamowy, wrzucam kurczaka (cała zawartość miseczki) i na maksymalnej mocy smażę 2-3 minuty, mieszając.

Zsuwam mięso na bok, w wolne miejsce wrzucam cebulę i marchewkę, chwilkę smażę, dorzucam kalafior - ponownie smażę 2-3 minuty; na końcu dokładam paprykę - tak samo smażę na mocnym ogniu 2-3 minuty.

Mieszam całą zawartość patelni, zmniejszam moc palnika.

W wodzie rozprowadzam mąkę ziemniaczaną, wlewam tę mieszankę na patelnię z kurczakiem i warzywami, mieszam i znowu podgrzewam przez chwilę na dużym ogniu. Sos ładnie zgęstnieje.

Podanie:

Na talerz wykładam wcześniej przygotowany makaron (powinien być dalej ciepły) i obok warzywa z kurczakiem. 

Całość można dodatkowo posypać szczypiorkiem.


Zanim odłożysz fartuch i usiądziesz do stołu... 🌿💗
Wierzę, że dobra, domowa kuchnia daje nam najlepszą strawę dla ciała. Chcę Ci jednak podarować coś więcej. Moje nowe uniwersum powstało po to, by dawać bezpieczną i kojącą strawę dla duszy.
Z całego serca zapraszam Cię do mojego nowego, baśniowego świata: Las z Mchu i Paproci.
To cichy i przytulny azyl, w którym możesz schować się przed głośnym, pędzącym światem. Czekają tam na Ciebie nastrojowe opowieści do poduszki, zapach starego boru i leśna magia. Co ciekawe, zapachy z kuchni i domowe smaki też tam są – ukryte w leśnych zapiskach i opowieściach z przepisem babci Etty.
Chodź ze mną na spacer po zupełnie nowych, zielonych ścieżkach i po prostu odpocznij.
Przejdź przez wrota czarodziejskiego Lasu:
➡ www.laszmchuipaproci.pl
Do zobaczenia na zielonych szlakach!
Monika / Elena z Lasu 🌿💗

Omlet z cukinią, mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi

Omlet z cukinią, mozzarellą i pomidorkami koktajlowymi

Cukinia, cebulka, szczypiorek, pomidorki koktajlowe, mozzarella, jajka. Takie proste, takie pyszne!  




Składniki:
1 mała lub pół średniej cukinii
1 średniej wielkości cebula
kilka pomidorków koktajlowych
4-5 jajek
ok. 30-40 g. tartej mozzarelli
kilka małych kulek mozzarelli
2,3 łyżki posiekanego szczypiorku
sól i pieprz do smaku
3 łyżki oleju
Przygotowanie:
Obraną cebulę kroję na pół, a potem na plasterki, podobnie cukinię (tej nie obieram). 
Wlewam olej na rozgrzaną patelnię, wrzucam cebulę, odrobinę ją solę i podsmażam do zeszklenia. Zsuwam podsmażoną cebulę na jedną stronę patelni, i w wolne miejsce wrzucam cukinię.
Również ją odrobinę solę. 
Przykrywam patelnię i podsmażam wszystko jeszcze ok. 5 minut.
W międzyczasie wbijam jajka do wysokiego naczynia, dodaję szczyptę soli, i miksuję je przez kilka minut na najwyższych obrotach miksera - powinny stać się puszyste. 
Ubite jajka wylewam na podsmażoną cukinię z cebulą, przykrywam patelnię. 
Smażę na niewielkim ogniu ok. 8-10 minut , po czym na omlecie układam pokrojone na ćwiartki pomidorki koktajlowe, posypuję wszystko połową szczypiorku, oraz solą i pieprzem. 
Smażę jeszcze kilka minut (góra omleta ciągle pozostanie surowa). 
Teraz najtrudniejsze zadanie: ostrożnie przewracam omleta za pomocą dużego talerza - przykrywam patelnię talerzem i energicznym ruchem odwracam ją do góry dnem.
Gdy omlet znajdzie się przysmażoną stroną do góry, delikatnie zsuwam go z powrotem na patelnię. 
Posypuję omleta startym serem, przykrywam i smażę 5 minut (mały ogień).
Przed podaniem powtarzam czynność odwracania za pomocą talerza - pomidorki powinny znaleźć się na górze. 
Całość posypuję resztą szczypiorki i układam połówki kulek z mozzarelli. Od razu podaję.









Zanim odłożysz fartuch i usiądziesz do stołu... 🌿💗
Wierzę, że dobra, domowa kuchnia daje nam najlepszą strawę dla ciała. Chcę Ci jednak podarować coś więcej. Moje nowe uniwersum powstało po to, by dawać bezpieczną i kojącą strawę dla duszy.
Z całego serca zapraszam Cię do mojego nowego, baśniowego świata: Las z Mchu i Paproci.
To cichy i przytulny azyl, w którym możesz schować się przed głośnym, pędzącym światem. Czekają tam na Ciebie nastrojowe opowieści do poduszki, zapach starego boru i leśna magia. Co ciekawe, zapachy z kuchni i domowe smaki też tam są – ukryte w leśnych zapiskach i opowieściach z przepisem babci Etty.
Chodź ze mną na spacer po zupełnie nowych, zielonych ścieżkach i po prostu odpocznij.
Przejdź przez wrota czarodziejskiego Lasu:
➡ www.laszmchuipaproci.pl
Do zobaczenia na zielonych szlakach!
Monika / Elena z Lasu 🌿💗
Soczysty kurczak  w sosie warzywnym

Soczysty kurczak w sosie warzywnym

Dziś na talerzu ląduje klasyka w lekkim wydaniu: delikatne filety z kurczaka, duszone z kolorową marchewką i cukinią, które tworzą naturalnie gęsty, maślany sos. Prosto, zdrowo i  aromatycznie.

Idealnie komponuje się z puszystym ryżem. Smacznego!  

Składniki:

400 g fileta z piersi kurczaka

1 małą marchewka 

1 mała cukinia

1 średniej wielkości cebula

2 ząbki czosnku

do przyprawienia mięsa:

1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki

sól ziołowa lub zwykła

świeżo mielony czarny pieprz

łyżka mąki pszennej

2-3 łyżki oleju do smażenia

ok. 1/3 szklanki wody do podlania 

1 łyżeczka zimnego masła

Przygotowanie:

Umyte cukinię (ze skórką) i marchewkę ścieram na tarce z grubymi oczkami, cebulę kroję w drobną kostkę.

Mięso kroję na mniejsze kawałki, i rozbijam tłuczkiem, a następnie doprawiam z obu stron solą, pieprzem i słodką mieloną papryką.

Oprószam je również mąką, a potem podsmażam do zrumienienia z obu stron na oleju.

Gdy mięso jest podsmażone, dokładam na patelnię cebulę pokrojoną w kostkę, i chwilę razem smażę.

Gdy cebula się zeszkli, dodaję starte marchewkę i cukinię, oraz posiekany czosnek.  

Przykrywam patelnię i smażę na małym ogniu kilka minut, a następnie dolewam połowę wody i duszę - do momentu, aż warzywa się praktycznie rozpadną. W razie potrzeby uzupełniam wodę.

Na końcu dodaję zimne masło, doprawiam wszystko ostatecznie do smaku solą i pieprzem.


Kotlety z ziemniaków i kiszonej kapusty

Kotlety z ziemniaków i kiszonej kapusty

Bardzo smaczne, tanie kotlety na obiad - podaj je z sosem z pieczarek, albo tak jak ja z gulaszem i surówką. Posmakują każdemu!



Składniki:
600 g. ugotowanych w całości ziemniaków
300 g. kiszonej kapusty
200 g. cebuli
1 jajko
sól i pieprz do smaku
Dodatkowo:
mąka do panierowania
olej do smażenia
Przygotowanie:
Ziemniaki (wcześniej ugotowane i ostudzone) ścieram na tarce z grubymi oczkami. 
Obrane cebule kroję w drobną kostkę i na małej ilości oleju podsmażam do zeszklenia, a potem do cebuli dodaję drobno pokrojoną kapustę. 
Smażę przez ok. 5 minut, by kapusta zmiękła. 
Podsmażone cebulę i kapustę przekładam do startych wcześniej ziemniaków (bez tłuszczu z patelni). Dokładnie mieszam, dodaję też jajko i mieszam ponownie, doprawiam do smaku solą i pieprzem. Formuję kulki wielkości mandarynki, a potem je spłaszczam, by powstały kotlety. 
Każdy lekko panieruję w mące; smażę na złoto z obu stron. 









Kasza pęczak z boczniakami i dorszem

Kasza pęczak z boczniakami i dorszem

Mąż podsumował, że takiego połączenia to chyba w życiu nie jadł - ale to nam naprawdę smakowało :) Bardzo fajne danie. Wyszło trochę przypadkiem, chciałam wykorzystać co nieco z lodówki, a efekt jest taki, że będę do niego wracać. Polecam do wypróbowania.


Składniki (2 osoby):

200 g świeżego lub mrożonego dorsza

ok. 3/4 szklanki kaszy pęczak

2 łyżki sosu sojowego

woda do gotowania kaszy

1 łyżka masła do gotowania + łyżeczka do smażenia dorsza

1 spora cebula

250 g boczniaków

niewielka cukinia

pół czerwonej papryki

2 ząbki czosnku

2 łyżki oleju

sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

Zaczynam od gotowania pęczaku - opłukuję kaszę na sicie, wsypuję do garnka, wlewam wodę, (zaczynam od takiej ilości, żeby sięgała troszkę ponad kaszę). Dodaję 1/3 łyżeczki soli i masło.

Gotuję do miękkości, uzupełniając wodę w razie potrzeby (po troszku, na końcu ma jej praktycznie nie być). W połowie gotowania wlewam sos sojowy, który doda pęczakowi troszkę grzybowego aromatu.

Gdy kasza się gotuje, przygotowuję warzywa: cebulę kroję w piórka, boczniaki w paseczki, cukinię w dowolne kawałki, no. kostkę; paprykę w niewielkie kawałki. Siekam czosnek.

Podsmażam najpierw na oleju cebulę - do zeszklenia, po czym dodaję boczniaki i smażę kilka minut, by zmiękły. 

Dodaję cukinię, paprykę i czosnek, smażę kilka minut. Doprawiam do smaku.

Na oddzielnej patelni smażę rybę - po prostu na niewielkiej ilości oleju z dodatkiem masła, ze szczyptą soli i pieprzu. 

Gdy kasza jest ugotowana, przekładam ją do warzyw na patelni, a potem  - przed samym podaniem - dodaję dorsza podzielonego na kawałki, łącznie z aromatycznym tłuszczem ze smażenia. 

Copyright © 2016 sio-smutki-od-kuchni , Blogger