Szukaj na blogu

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca: Wydawnictwo Dragon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą współpraca: Wydawnictwo Dragon. Pokaż wszystkie posty
Krewetki po kubańsku

Krewetki po kubańsku

  Mam dziś dla Was pomysł na lekki, pyszny posiłek - wspaniałe krewetki w dość pikantnym sosie z chili, octem balsamicznym i miodem. Zjedliśmy je na obiad z ogromną przyjemnością, były rewelacyjne. Użyłam produktu mrożonego, krewetek królewskich ze sklepu Kuchnie Świata, nie musiałam ich czyścić i w sumie po bardzo krótkim rozmrażaniu były gotowe do użycia. Są soczyste, duże i bardzo smaczne.

Przepis na moje danie pochodzi z książki Dobra kuchnia. Kuchnia świata Wydawnictwa Dragon, którą opisywałam kilka dni temu, i obiecałam że pokażę Wam jeszcze przynajmniej kilka przepisów. Dla przypomnienia i pod tym postem załączam filmik, w którym krótko o książce opowiadam.



Składniki:
12-15 oczyszczonych krewetek królewskich, polecam sklep Kuchnie  Świata
1 czerwona papryczka chili
1 średnia cebula
1 duży ząbek czosnku
3 łyżki octu balsamicznego
4 łyżki oliwy
1 łyżka masła
0,5 łyżeczki miodu
sok z połowy cytryny
Przygotowanie:
Krewetki (rozmrożone) przekładam do miski, skrapiam octem balsamicznym i łyżką oliwy, dodaję posiekaną drobniutko papryczkę (bez pestek), odstawiam na 10 minut. Cebulę i czosnek drobno siekam. Na głębokiej patelni rozgrzewam oliwę, wrzucam cebulę, czosnek i krewetki. Smażę razem, na średnim ogniu bez pokrywki do zeszklenia cebuli, po czym dodaję miód, sok z cytryny i masło. Mieszam, przykrywam i smażę razem jeszcze 3 minuty. Podaję od razu, z ryżem lub bagietką.
Przepis pochodzi z książki: Dobra kuchnia. Kuchnia świata Wydawnictwo Dragon.

              



Kluski z bryndzą

Kluski z bryndzą

 Z książkami kucharskimi mam tak, że uwielbiam je przeglądać, dotykać, planować z nimi co ugotuję,  zwyczajnie: obcować - choć bardzo, naprawdę bardzo rzadko korzystam z gotowych przepisów. Moja natura każe mi ciągle poszukiwać własnych smaków, i zwyczajnie szkoda mi czasu na odtwarzanie przepisów. Oczywiście są wyjątki, bo są potrawy których w ogóle nie znam - wtedy jak grzeczny uczeń posiłkuję się gotową recepturą. Do takich dań należą kluski z bryndzą, rodem z kuchni czeskiej, na które przepis znajdziecie w doskonałej książce Dobra kuchnia. Kuchnia świata. 

 Książka jest prezentem, który dostałam od wydawnictwa Dragon - sprawiła mi sporo radochy, bo... bo jest świetna! Przejrzałam ją od początku do końca, i od razu mówię, że na pewno nie poprzestanę na kluseczkach ;)
Zachwycona i zdeterminowana, by podzielić się z Wami opinią nagrałam nawet mój pierwszy w życiu filmik, którego bohaterką jest ta właśnie wspaniała kulinarna, książkowa propozycja. By go obejrzeć, zajrzyjcie na koniec tego posta. Jeśli nie macie pomysłu na prezent dla osoby która lubi gotować - będzie bardzo odpowiednia! Jest pięknie wydana, bardzo ciekawa, a wybrane przepisy moim zdaniem oddają charakter kuchni poszczególnych krajów. Jeśli chcecie sami sobie sprawić prezent - oczywiście że Wam ją polecam :)




Składniki:
600 g. ziemniaków
mąka pszenna i krupczatka w takiej samej ilości
2 jajka
Sos:
woda z gotowania
200 g. bryndzy (niestety nie miałam, użyłam oscypka)
świeżo mielony czarny pieprz
Dodatkowo:
wędzony boczek pokrojony w kostkę
Przygotowanie:
Obrane ziemniaki ścieram na tarce z drobnymi oczkami, przekładam je do miski, wbijam jajka i dodaję tyle mąki (a właściwie obu, w równych proporcjach) by powstało dość gęste ciasto. By sprawdzić, czy konsystencja ciasta jest właściwa, wrzucam kilka kluseczek do osolonego wrzątku. Kluseczki formuję za pomocą dwóch małych łyżeczek. Jeśli kluski się nie rozpadają, w ten sam sposób gotuję wszystkie - 5 minut od wypłynięcia. Po ugotowaniu przelewam do rondelka 1/3 szklanki wody z gotowania, dodaję rozdrobniony ser i podgrzewam, aż powstanie gęsty sos. Kluseczki polewam porcją sosu i posypuję zrumienionym boczkiem.
Przepis pochodzi z książki: Dobra kuchnia. Kuchnia świata.

Książka wygląda tak :)


               

A zdjęcia kluseczek i przepis na nie tak :)

                   

               

Copyright © 2016 sio-smutki-od-kuchni , Blogger