Szukaj na blogu

Pyzy drożdżowe z serem na słodko

Pyzy drożdżowe z serem na słodko

Pyzy drożdżowe smakują inaczej niż pampuchy, nie są aż tak puszyste. Nadziałam je słodkim twarożkiem. Polane podrumienioną na maśle bułką tartą, posypane cukrem, przypominają trochę leniwe pierogi.






Składniki:
Zaczyn:

20 g. świeżych drożdży
0,5 łyżeczki cukru
1 łyżeczka mąki pszennej
150 g. jogurtu naturalnego
Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
0,5 łyżeczki soli
4 łyżki oleju 
0,5 szklanki lekko podgrzanej śmietanki 30%
troszkę mniej niż 0,5 szklanki ciepłej wody
Ser:
1,5-2 szklanki gładkiego twarożku z wiaderka
1-2 żółtka
cukier puder do smaku
Przygotowanie:
Drożdże ucieram z cukrem, dodaję łyżeczkę mąki i jogurt, mieszam na gładką pastę i odstawiam zaczyn na 10 minut w ciepłe miejsce, by drożdże zaczęły pracować. 
Wyrośnięty zaczyn dodaję do mąki z solą, dolewam śmietankę i olej, mieszam ciasto łyżką podlewając wodą - aż składniki zbiją się w kulę. 
Wtedy wyrabiam ciasto dłonią, ewentualnie podsypując lekko mąką. 
Wyrabiam ok. 5 minut. 
Ciasto powinno być elastyczne i gładkie. 
Przykrywam miskę i odstawiam je w ciepłe miesjce do wyrośnięcia - do podwojenia objętości. 
Wyrośnięte zagniatam krótko, by pozbyć się gazów, dzielę na dwie części i każdą rozwałkowuję na placek grubości ok. 0,5 cm. 
Wycinam kółka (u mnie średnica 10 cm), na każde wykładam po porcji sera (dokładnie wymieszanego z cukrem i żółtkami). 
Sklejam każdą pyzę, zamykając ser w środku. 
Przygotowane pyzy odkładam na 20 minut, by się napuszyły, po czym gotuję we wrzącej, odrobinę osolonej wodzie ok. 7-8 minut. 
Podaję na gorąco, ze zrumienioną na maśle bułką tarta, posypane cukrem.

                              


Pyszne i tanie obiady z ziemniaków - 10 propozycji

Pyszne i tanie obiady z ziemniaków - 10 propozycji

Jeśli brakuje Wam pomysłu, co dziś zrobić na obiad, proponuję najprostsze rozwiązanie: coś z ugotowanych ziemniaków. Ja takie dania kocham i nie wyobrażam sobie, by mi się kiedyś znudziły. Zebrałam na dziś 10 pomysłów, może z któregoś skorzystacie?

Po kliknięciu na nazwę zostaniecie przeniesieni na stronę z przepisem.




Kule ziemniaczane z cukinią
Szablok z kapustą kwaśną i pulpecikami królewieckimi

Szablok z kapustą kwaśną i pulpecikami królewieckimi

Kilka tygodni temu na warsztatach z Sokołowem i Kukbukiem spotkało się sporo nas zapaleńców, by poznawać smaki kuchni staropolskiej. O samych warsztatach lada dzień opowiem, ale dziś chcę podzielić się z Wami przepisem na bardzo smaczną zupę, którą - jak sobie wyobrażam - jadano w polskich  dworach i dworkach. To zupa typowo zimowa, oparta na fasoli i kiszonej kapuście, bardzo rozgrzewająca i sycąca. Warto podać ją z niezwykle aromatycznymi, mocnymi w smaku za sprawą kaparów i anchois pulpecikami - razem stanowią niepowtarzalny duet.
Na wspólne gotowanie umówiłyśmy się z Marzeną z bloga Kulinarna Maniusia, i Anią z bloga Kuchennymi Drzwiami - jako że razem gotowałyśmy zupę na warsztatach, postanowiłyśmy powtórzyć ją w zaciszu naszych własnych kuchni.

Przepis poniżej podaję w oryginale - podane składniki są na naprawdę spory gar zupy. Swoją ugotowałam w dużo mniejszej ilości, zmniejszając ilość składników proporcjonalnie, trochę też je uprościłam (bulion ugotowałam bez szyjek, a pulpety zrobiłam z szynki wieprzowej)



Składniki:
1 kg białej fasoli (użyłam Pięknego Jasia)
1 kg kapusty kiszonej 
2 całe kurczaki
1 kg szpondra wołowego
2 gęsie lub indycze szyje
0,5 kg podgardla wieprzowego
0,5 kg karkówki wieprzowej
0,5 kg świecy wołowej
50 g. kaparów
1 mały słoiczek anchois
0,7 śmietany kwaśnej
5 jaj
250 g. smalcu wołowego lub gęsiego
0,3 l.wody mineralnej niegazowanej
estragon 
sól, pieprz
Przygotowanie:
Na kilka godzin przed gotowaniem namaczamy fasolę w zimnej wodzie.
Do garnka z 6 litrami wody wkładamy kurczaki oraz szponder i gotujemy doprawiając solą i pieprzem. Kiedy mięso będzie już całkiem miękkie, wyjmujemy je a do wywaru wkładamy namoczoną wcześniej fasolę (bez wody) o gotujemy 30-40 minut. Po tym czasie dodajemy posiekaną kapustę i gotujemy wszystko, aż będzie miękka. Podgardle, karkówkę oraz świecę mielimy w maszynce o cienkich okach. Przekładamy masę do dużego naczynia, dodajemy kapary, posiekane anchois, jaja oraz wodę i wyrabiamy co najmniej 10 minut, po czym formujemy małej wielkości pulpety. Wkładamy je do lodówki na ok. 15 minut. Oprószamy pulpety mąką i smażymy na rumiano na smalcu. Zupę serwujemy z pulpetami i odrobiną kwaśnej śmietany.





Zupa u Ani

Zupa u Marzeny
Zupa WIR KOLORÓW  - zupa z białej fasoli i buraków

Zupa WIR KOLORÓW - zupa z białej fasoli i buraków

Przeczytaliście już może w poprzednim poście kilka słów o wspaniałej książce "My New Roots"? 
Chwaliłam ją TUTAJ
Chwaliłam zasłużenie :) Roślinna kuchnia może dać mnóstwo radości i smaku, nie mówiąc o pięknie. Sprawdziłam to dziś, gotując niesamowitą zupę, o której autorka książki pisze, że jest odlotowa. I wiecie, zgadzam się - bo rzeczywiście, nawet pomijając wygląd - połączenie dwóch smaków: kremowej, delikatnej zupy z białej fasoli, i trochę dymnego, ziemistego smaku zupy z buraków daje niesamowite wrażenie... 
Ta przepyszna zupa powinna Was zachwycić, zwłaszcza teraz, gdy zimno, mokro, i człowiek siedziałby najchętniej w domu.




Po przepis zapraszam do książki, znajdziecie go w dziale: ZIMA.




"My New Roots"- recenzja

"My New Roots"- recenzja

" MY NEW ROOTS WYROSŁY Z POMIDORA. Był żółty, podobny do gruszki i niewiele większy niż orzech włoski. Zwisał z pędu jak złota łza, grzejąc się późnym popołudniem w promieniach słońca.
Kiedy włożyłam go do ust, natychmiast zaskoczyła mnie delikatność i miękkość jego skórki. Lecz gdy przycisnęłam go językiem do podniebienia, eksplodował fajerwerkiem smaków, jakich nigdy wcześniej nie zaznałam. Był odżywczy, świeży roślinny, słodki i niezwykle soczysty. Smakował wszystkim, z czego powstał - słońcem, deszczem, glebą i dłońmi, które go pielęgnowały.
Wtedy moje życie się zmieniło"

Tak zaczyna się niesamowita opowieść o kuchni roślinnej. Książkę "My New Roots" napisała Sarah Britton, autorka bloga o tym samym tytule. 
Książkę mam już od jakiegoś czasu, ale trochę mi zajęło zanim postanowiłam się nią z Wami podzielić - głównie dlatego, że po prostu chciałam ją dobrze poznać! Ta propozycja jest mi bardzo bliska, bo nie od dziś wiadomo, że uwielbiam warzywa. Bardzo często tylko z nich gotuję, i powtarzam że gdyby ktoś mnie postawił przed wyborem: warzywa albo mięso, bez mrugnięcia okiem wybrałabym warzywa.

Książka wygląda pięknie (i pachnie też pięknie - zawsze wtykam nos między stronice, i wierzcie albo nie - gdzieś w głębi duszy wiem, czy będzie wartościowa). Zachwyca zdjęciami, i  ze strony na stron wzbudza coraz większą ciekawość. 



Autorka przekonuje, by gotować zgodnie z przemianami pór roku. Podkreśla, jak ważne jest jedzenie tego, co rośnie w danym sezonie, gdy rośliny są najbardziej wartościowe. Stąd spis treści w książce to po prostu pory roku.


Zobaczcie, jak apetyczne dania są na talerzach. Kuszą kolorami, a wyobraźnia od razu podsuwa obraz zapachów i smaków. A przede wszystkim bardzo inspiruje! I nagle okazuje się, że by wspaniale jeść, wystarczą tak proste składniki...

                             

                             

                             

                             


Nie brakuje wskazówek. Jak samodzielnie przygotować masło orzechowe? Jak gotować warzywa strączkowe, by były pyszne? Jak w prosty sposób wyhodować kiełki? Jak zrobić mleko z nasion?

Książek o kuchni i gotowaniu mam około stu. Kilka z nich lubię wyjątkowo.
Tę polubiłam właśnie wyjątkowo :)
Serdecznie polecam!


Sarah Britton

Marynowane klopsiki z szynki

Marynowane klopsiki z szynki

Próbowaliście kiedyś mięsnych klopsików marynowanych w aromatycznej, słodko-kwaśnej zalewie? Są pyszne, i doskonale spiszą się jako zimna przekąska.


Składniki:
400 g. mięsa mielonego z szynki wieprzowej
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
1 niewielka czerwona papryka
kilka liści świeżej bazylii, posiekanych
2-3 łyżki tartej bułki
1 jajko
sól, pieprz do smaku
Marynata:
2 szklanki wody
1/5 szklanki octu 10%
2 łyżki cukru
1 łyżka soli
10 ziaren ziela angielskiego
2 liście laurowe
1 marchewka
Dodatkowo:
olej do smażenia
bułka tarta lub mąka pszenna do panierowania
niewielka gałązka świeżego rozmarynu
2 ząbki czosnku
Przygotowanie:
Drobno posiekaną cebulę podsmażam do zeszklenia na małej ilości oleju, po czym dodaję ją do zmielonego mięsa. Dodaję również jajko, drobno pokrojoną paprykę, posiekaną bazylię, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz sól i pieprz do smaku. Wyrabiam masę dłonią aż będzie gładka i lśniąca, dodaję bułkę tartą. Mieszam do połączenia i formuję klopsiki wielkości dużego orzecha włoskiego. Uformowane klopsiki panieruję w bułce tartej i na średnim ogniu obsmażam na rumiano z każdej strony, a następnie zmniejszam ogień, przykrywam patelnię i smażę jeszcze kilka minut, by doszły w środku. Usmażone, gorące, przekładam do dużego słoika (na dno słoika wrzucam rozmaryn i przekrojone na pół ząbki czosnku).
Przygotowuję marynatę: marchew obieram, kroję w cienkie półplasterki, zalewam ją wodą  i zagotowuję z solą, cukrem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Gotuję wszystko 6-8 minut pod przykryciem, po czym zdejmuję z ognia i wlewam ocet. Gorącą zalewą zalewam klopsy (w słoiku powinno też znaleźć się kilka ziaren ziela angielskiego i liście laurowe), zakręcam słoik. Po przestudzeniu odstawiam do lodówki na noc. 
Można je przechowywać 3-4 dni.


Rolmopsy z ogórkiem, czerwoną cebulką i papryką

Rolmopsy z ogórkiem, czerwoną cebulką i papryką

Jakoś tak mam, że po śledzie sięgam najchętniej zimową porą. Trochę niedobra ze mnie żona, bo mój mąż lub je przez cały rok, ale ja o tym nie zawsze pamiętam. Pocieszam się, że może jednak zanadto nie cierpi, skoro dostaje sporo innych smakołyków? 
Proponuję Wam, moi Drodzy, pyszne rolmopsy ze słodką cebulką i papryką, a dla kontrastu - z ostrzejszymi ogórkiem i kaparami, marynowane w pachnącej zalewie. To świetna przekąska!
   



Składniki: 
8 filetów matiasów
2 średnie czerwone cebule
1 ogórek kiszony lub korniszon
1 mała czerwona papryka
2 łyżki oliwy
łyżka kaparów z zalewy
Marynata:
3 łyżki soku z  cytryny
1 szklanka wody
2 łyżeczki cukru
0,5 łyżeczki soli
6 -8 ziaren ziela angielskiego
2 liście laurowe
Przygotowanie:
Obieram cebule i kroję je w plasterki, przekładam na patelnię z rozgrzaną oliwą. Lekko ją solę i smażę pod przykryciem, na małym ogniu, do zeszklenia, po czym dokładam pokrojoną w paseczki paprykę, duszę razem jeszcze kilka minut. Ogórka kroję w cienkie słupki. Filety ze śledzia układam płasko na desce, i rozkładam na nich cebulę z papryką, a także ogórka. Zwijam i spinam wykałaczkami (wcześniej przecinam je na pół). Tak przygotowane rolmopsy przekładam do szczelnie zamykanego słoika, dorzucam kapary. 
Przygotowuję marynatę: zagotowuj wodę z solą, cukrem, liśćmi laurowymi i zielem angielskim, gotuję na małym ogniu pod pokrywką 5 minut; zestawiam z ognia, dolewam sok cytrynowy. Gorącą marynatą zalewam rolmopsy, przekładam też do słoika ziele i liście laurowe. Odstawiam do przestygnięcia, a potem na noc do lodówki. 




Szybka potrawka z piersi kurczaka z warzywami i orzechami włoskimi

Szybka potrawka z piersi kurczaka z warzywami i orzechami włoskimi

Nie miałam dziś czasu na obiad, musiało być coś na szybko. Padło na kurczaka, ze sporą ilością warzyw. Jeśli nie przeszkadza Wam, że danie będzie bardziej kaloryczne, możecie jeszcze na kilka minut przed końcem duszenia dolać pół szklanki słodkiej śmietanki. Wtedy taka potrawka będzie wprost idealna do ryżu czy makaronu. 



Składniki na 2 osoby:
2 pojedyncze filety z piersi kurczaka
1 cebula
1 duży ząbek czosnku
kilka centymetrów pora (środkowa część)
kawałek czerwonej papryki
odrobina papryczki chili
1 mała lub pół większej cukinii
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
garść łuskanych orzechów włoskich
sól, pieprz do smaku
Dodatkowo:
olej do smażenia
mąka do oprószenia mięsa
Przygotowanie:
Filety kroję w podłużne kawałki, oprószam je solą, pieprzem i mąką. Cebulę kroję na pół, a potem na cienkie plastry; pora kroję w plasterki, paprykę w niewielkie kawałki. Siekam czosnek i papryczkę chili.
Na patelni rozgrzewam olej (u mnie ryżowy, polecam go ze względu na wartości odżywcze oraz brak zapachu przy smażeniu), wrzucam kurczaka i krótko obsmażam go z obu stron. Dorzucam cebulę, smażę mieszając 2 minuty, by cebula lekko zmiękła. Potem dorzucam resztę warzyw, przykrywam patelnię i duszę na małym ogniu ok. 10 minut. Dodaję posiekane czosnek i natkę pietruszki, oraz orzechy w kawałkach. Doprawiam do smaku solą i pieprzem, duszę jeszcze kilka minut. W tym momencie można dodać śmietankę.


                          

                         

Żeberka duszone w sosie z wędzoną śliwką i grzybami

Żeberka duszone w sosie z wędzoną śliwką i grzybami

Żeberka wieprzowe, zanurzone w gęstym, bardzo pachnącym i bogatym w smaki sosie to z całą pewnością smakołyk godny świątecznego stołu. Odpowiednio długo duszone mięso jest mięciutkie i delikatne, po prostu - pyszne.



Składniki:
800- 1000 g. żeberek wieprzowych, podzielonych na porcje
5 łyżek oleju
1-1,5 szklanki wody
niewielka gałązka rozmarynu
2 liście laurowe
3-4 kapelusze grzybów leśnych 
1 cebula
1 marchew
10 śliwek wędzonych
1 łyżeczka mąki pszennej
1 łyżeczka masła
niepełna łyżeczka miodu
2-3 ząbki czosnku
majeranek
sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Żeberka (w porcjach) oprószam solą, pieprzem i majerankiem, po czym mocno obsmażam na oleju z każdej strony. Rumiane mięso przekładam do garnka z grubym dnem, zalewam wodą, dodaję liście laurowe i grzyby, i duszę pod przykryciem ok. 35-40 minut. Na tłuszcz pozostały po smażeniu wrzucam posiekaną cebulę i mieszając smażę do zeszklenia. Dodaję posiekane śliwki i pokrojoną w cienkie plasterki marchew. Smażę razem kilka minut na małym ogniu, by marchew zmiękła, po czym oprószam wszystko mąką, mieszam i przekładam do garnka z mięsem. Na patelnię wlewam kilka łyżek płynu z garnka, by zebrać cały aromat ze smażenia, przelewam go do garnka. Dodaję posiekany czosnek, majeranek (na początek ok. 1 łyżeczki), rozmaryn i miód, mieszam i na małym ogniu (ciągle pod pokrywką) duszę aż mięso będzie miękkie. Sos powinien być dość gęsty, wyrazisty w smaku, słodko-pikantny. Na koniec dodaję masło, mieszam i wszystko doprawiam do smaku.
                            

                            

                            




Copyright © 2016 sio-smutki-od-kuchni , Blogger